Lokatorzy z piekła rodem
| Lokatorzy z piekła rodem | |
|---|---|
| Informacje o komiksie | |
| Wydano: | 24 października 2012 |
| Liczba stron: | 19 |
| Artyści: | Heather „makani” Campbell Jim Murray (okładka) |
| „ | DOSYĆ! MYŚLISZ, ŻE MOŻESZ POMIATAĆ MERASMUSEM, JAKBY BYŁ JAKIMŚ TANIM MAGIKIEM Z JARMARKU?
— Merasmus
|
” |
Lokatorzy z piekła rodem (ang. Doom-Mates) jest komiksem, który został wydany 24 października 2012 z okazji wydania aktualizacji „Spektralne Halloween”, czwartego corocznego wydarzenia halloweenowego.
Streszczenie
Komiks rozpoczyna się sceną, w której Merasmus powraca z WizardConu MCLVI (1156). W drodze do swojego zamku próbuje za pomocą magii zmusić taksówkarza do obniżenia ceny przejazdu, lecz bezskutecznie. Po powrocie odkrywa, że jego zamek został doszczętnie zdemolowany przez Żołnierza z drużyny RED, a na jego terenie znajdują się szopy pracze, zaś jego lodówka została zakopana na środku podwórza. Merasmus konfrontuje się z Żołnierzem i wkrótce dowiaduje się od miejskiego urzędnika, że w jego zamku zamieszkały wszystkie szopy z okolic Badlands, a sam zamek zostanie w związku z tym przekształcony w rezerwat dla szopów. Merasmus słyszy, że w tej sprawie powinien „porozmawiać z leśniczym”, którym, rzecz jasna, okazuje się Żołnierz. Po tym, jak Żołnierz zaczyna z niego drwić, Merasmus traci panowanie nad sobą. Jego widmowa postać przysięga zabić Żołnierza. Żołnierz twierdzi, że powróci jeszcze silniejszy, wspominając sytuację, w której zażył tabletki „zabij mnie, a wrócę silniejszy” należące do czarodzieja. Merasmus postanawia więc zamiast tego zabić wszystkich, na których Żołnierzowi zależy.
Komiks przenosi się następnie do Żołnierza, który spokojnie opowiada ową historię Skautowi i Szpiegowi z drużyny RED, wyjaśniając, dlaczego członkowie drużyny RED są zabijani.
Transkrypcja
| Lokatorzy z piekła rodem |
|---|
| [Pierwszą stronę komiksu stanowi okładka, na której Merasmus siedzi na ziemi i wypluwa upiorną mgłę, która przybiera kształt jego samego oraz wielu ryb o świecących oczach. Żołnierz z drużyny RED wskazuje na tę mgłę, podczas gdy jego ramię jest atakowane przez kilka szopów. Widoczna jest naklejka Mann Co. z napisem „NADPRZYRODZONA FIKCYJNA WALKA MANN CO.”, druga naklejka informująca, że jest to czwarty komiks w serii, wydany w październiku w cenie 12 centów, oraz trzecia naklejka z napisem „ZATWIERDZONE przez RADĘ GROZY MANN CO. jako 100% PRZERAŻAJĄCE!”.]
SCREAM FORTRESS PRZEDSTAWIA KOMIKSY WALCZĘ Z TWÓJ ULUBIONY POGROMCA STRACHÓW, [Komiks rozpoczyna się sceną przedstawiającą taksówkę, z Merasmusem na miejscu pasażera.] Kierowca: To będzie szesnaście pięćdziesiąt, kolego. Merasmus: Och, czyżby? Czyżby naprawdę? Jestem w twoim umyśle! BRAZBO BARRABUS! Przejazd kosztuje teraz DZIESIĘĆ DOLARÓW i ani centa więcej! Kierowca: Jeśli chcesz, mogę odwieźć cię z powrotem na lotnisko i tam skopać ci tyłek. Merasmus: Och, skoro tak. [Merasmus wyciąga portfel, by zapłacić kierowcy, a następnie wysiada z taksówki, trzymając torbę z napisem „WIZARDCON MCLVI”, wypełnioną zwojami i miksturami. Przed swoim zamkiem zastaje Żołnierza z drużyny RED oraz kilka szopów. Lodówka – zaklejona taśmą, z której dobiegają liczne odgłosy, z towarzyszącym napisem „SKRITCH” imitującym dźwięki dochodzące z jej wnętrza – jest częściowo zakopana w ziemi. Obok niej jest wbita łopata, a nieopodal znajduje się pralka, z której wydobywają się płomienie.] Żołnierz: WITAJ Z POWROTEM, MERASMUSIE! Merasmus: Żołnierzu! Co– dlaczego– przecież nie było mnie tylko trzy dni! Coś ty zrobił z moim zamkiem? Dlaczego tu są– czy ty zakopujesz lodówkę na podwórku? Żołnierz: Technicznie rzecz biorąc, zakopuję to, co jest w lodówce. I jeszcze jedno: nie otwieraj lodówki. Merasmus: Ty... ty już nawet tutaj nie mieszkasz! Żołnierz: Ha! Żebyś wiedział! Musiałem się włamać! Merasmus: Skąd się wzięły te wszystkie szopy? Żołnierz: Zwęszyły śmietanę, którą schowałem! Uwielbiają ją. Nieprawdaż, Poruczniku Gryzak? Pewnie, że tak. [Żołnierz głaszcze szopa, który jednocześnie go gryzie, podczas gdy Merasmus podnosi grudkę śmietany i ją wącha.] Żołnierz: Śmiało, częstuj się. Schowałem jej sporo, a naprawdę szybko się psuje. Merasmus: Właśnie po to wkłada się ją do lodówki! Żołnierz: Nie będę odkopywał lodówki za każdym razem, gdy jakiś szop ma ochotę na śmietanę, Merasmusie. Merasmus: Och, na litoś– Bombinomicon! Twoje szopy ZJADAJĄ Bombinomicon! [Pokazane są szopy jedzące Bombinomicon, podczas gdy Merasmus ze złością wskazuje na niego. Merasmus ratuje go przed szopami, gdy nagle za jego plecami pojawia się kobieta w czarnych okularach.] Strażniczka parku: Proszę pani? Czy to pani miejsce zamieszkania? Merasmus: Ech? Tak, tak, o co chodzi?! Strażniczka parku: Jestem z urzędu miasta. Muszę z panią porozmawiać w sprawie szopów. Merasmus: Och! Uh... zapewniam, że wszystkie zostaną zniszczone w ciągu godziny! Strażniczka parku: Obawiam się, że nie, proszę pani. W pani posiadłości mieszkają obecnie wszystkie szopy z obszaru Wielkich Badlands. Przejmujemy ten zamek i urządzamy w nim sanktuarium dla szopów. Merasmus: Każecie Merasmusowi opuścić jego zamek pełen nadprzyrodzonych okropieństw? Strażniczka parku: W tej sprawie musiałaby się pani skontaktować ze strażnikiem parku. Merasmus: „Strażnikiem parku”? Kto– o Boże, proszę tylko nie– [Żołnierz pojawia się za Merasmusem, a jego twarz wykrzywia się ze złości.] Żołnierz: Słyszałeś, Merasmusie? Teraz to ja jestem właścicielem twojego zamku pełnego strusich okropieństw! Strażniczka parku: Ma pani na terenie posesji strusie? To będzie wysoka grzywna, proszę pani. Żołnierz: Słyszysz, Merasmusie? Dostajesz grzywnę i eksmisję z własnego zamku! Strażniczka parku: Mam nadzieję, że to słyszy, Strażniku Doe. Nieprzestrzeganie poleceń strażniczki parku grozi słoną– [Nagle z ust Merasmusa wydobywa się jego duch w postaci upiornej, zielonej mgły, a jego oczy płoną zielenią ze złości.] Merasmus: DOSYĆ! MYŚLISZ, ŻE MOŻESZ POMIATAĆ MERASMUSEM, JAKBY BYŁ JAKIMŚ TANIM MAGIKIEM Z JARMARKU? NARODZIŁEM SIĘ, ZANIM NASTAŁ CZAS, MROCZNA LARWA Z PLUGAWYCH ŁON PRZEDWIECZNYCH! JESTEM KRZYKIEM NA USTACH DZIECI! JESTEM KLĄTWĄ NIESIONĄ NA ODDECHU UMARŁYCH! OTO JA, PASZCZA BESTII, WIDMO CIEMNOŚCI, NIECZYSTA ISTOTA! JESTEM... czy ty... czy ty palisz moje ciało? [Merasmus spogląda w dół na Żołnierza, który stoi nad płonącym ciałem Merasmusa i trzyma kanister z benzyną.] Żołnierz: Ohhh. Hej, Merasmusie. Myślałem, że nie żyjesz. Merasmus: PRZEZ CAŁY CZAS DO CIEBIE MÓWIŁEM! Żołnierz: Zawsze gadasz. Chyba zauważam to dopiero, kiedy przestajesz. Merasmus: Zabiję cię, Żołnierzu! Żołnierz: Nie możesz! Jeśli teraz mnie zabijesz, tylko wrócę silniejszy! Merasmus: Co ty wygadujesz– czeeeekaj... [Pojawia się krótka retrospekcja przedstawiająca Żołnierza i Merasmusa w łazience, ubranych w codzienne stroje. Żołnierz myje zęby, podczas gdy Merasmus trzyma butelkę z tabletkami, a na półkach za nim stoi wiele innych butelek z tabletkami.] [ Rok temu... ] Merasmus: Żołnierzu, zjadłeś całą butelkę moich tabletek „zabij mnie, a wrócę silniejszy”? Żołnierz: Myślałem, że to twoje lekarstwo na serce. Merasmus: Zażywasz moje lekarstwo na serce? Żołnierz: Słuchaj, Merasmusie, jeśli dalej będziesz zadawał głupie pytania, pójdę skorzystać z drugiej łazienki, którą zrobiłem w kuchni. [Scena przenosi się z powrotem do teraźniejszości. Oczy Merasmusa znów świecą na zielono, a na jego twarzy pojawia się złowrogi uśmiech.] Merasmus: W takim razie... skoro nie mogę zabić ciebie, Żołnierzu... zabiję KAŻDEGO, NA KIM CI ZALEŻY. Żołnierz: Ha! Chętnie zobaczę, jak próbujesz! [Scena nagle przenosi się do przyszłości. Żołnierz rozmawia ze Skautem i Szpiegiem z drużyny RED, przy czym Szpieg z zamkniętymi oczami wykonuje zirytowany gest. Cała trójka jest pokryta krwią, podobnie jak okna za nimi, a wokół rozlegają się liczne krzyki.] Żołnierz: ...a wtedy JA powiedziałem potężnemu upiornemu czarodziejowi: „Ha! Chętnie zobaczę, jak próbujesz!”. I DLATEGO właśnie zabija nas wszystkich w tej chwili! Skaut: Muszę przyznać, że to rzeczywiście wyjaśnia całą sytuację. |
Strony
Ciekawostki
- Przy próbie przejścia do poprzedniej strony na początku komiksu lub do następnej na jego końcu odtwarzany jest jeden z efektów dźwiękowych podczas lądowania na innym graczu używając Miażdżycieli.
- Na stronie 5. na torbie Merasmusa widnieje napis „WIZARDCON MCLVI” („WIZARDCON 1156”).
Zobacz też
Linki zewnętrzne
- „Lokatorzy z piekła rodem” (angielski) na oficjalnej stronie TF2
|